Witam wzsystkich z naszej klasy,odniosłem sukces bo udało mi się dostać na tę stronę.POzdrawiam Was i składam spóżnione ale gorące życzenia Świąteczne, mam nadzieję być tu częściejimię: józef
,
dnia: 14.04.2009
1907.
Przecie, że działa stara księga i ma się dobrze!!!! imię: picha
,
dnia: 16.03.2009
1906.
Kochani, piszę do tych, którzy nie mogą wejść na naszą nową stronę. Kilka dni temu zmarła nasza kochana prof.Halina Maciołowska. Pochowano ja wczoraj tj. w czwartek 18 grudnia 2008 r. w Jej rodzinnej Skawinie. Z naszej klasy pożegnali Ją Jasia, Marysia,Henio z Alą i Hania-Picha. Odeszła cichutko i szybko, tak jak żyła, nie wadząc nikomu. Szkoda, żal i smutek.Żegnam JĄ z wielką czułością.imię:
Agata,
dnia: 19.12.2008
1905.
Franku drogi. Ten Twój wpis jest w starej księdze gości. Prawdę mówiąc zupełnie nie rozumiem co się dzieje. Jakie możesz mieć problemy z wejściem na nowe forum? Wszystko powinno dziać się automatycznie. Będę próbował złapać Cię na Skypie i sprawdzić wraz z Tobą działanie. Pozdrawiam Ciebie z rodzinką a jakże. Serdeczności.imię:
zbyszek,
dnia: 05.12.2008
1904.
Juz wskoczyla nowa strona jak widac.Co prawda nie wiem czy juz na zawsze bo komputer jest dla mnie wciaz nie osiodlanym koniem.Na dzis jednak koncze i wzorem Agatki upraszam o nie przysylanie zyczen noworocznych a jedynie o pieniadze i napoje doskokowe.Fi-la-cz-ki.imię: Franek
,
dnia: 04.12.2008
1903.
Haniu kochana, nie bądź nostalgiczna, tylko pisz na nowej stronie. Jest lepsza, bo nie wyskakują te piekielne reklamy i na dodatek możesz pisać tyle ile masz ochotę, nie zastanawiając się, czy sie zmieści czy nie. Ja Cię bardzo, bardzo proszę, abyś nas nie zaniedbywała i ruszała do dzieła. Inna rzecz, że np. Frankowi uparcie otwiera się TA właśnie strona, kiedy klika na "forum", ale Ty jak widziałam przegryzłaś się przez te nowości i już sobie radzisz. Oczekuję na Ciebie "po tamtej stronie" ekranu. Buziaczkiimię:
Agata,
dnia: 04.12.2008
1902.
I tak stronka przestała istnieć....Ta stara. A fajna była, tyle ciekawych rzeczy się tu działo.... Szkoda mi tej stronki.Może sobie coś tu czasem wpiszę. Ot tak, dla siebie, jeśli nikt już tu nie zagląda.
Nostalgiczna Picha imię: picha
,
dnia: 03.12.2008
1901.
Przed chwilka dowiedzialam ię od Agaty,że mamy nową stronę!Ale u mnie nie ma nic takiego.Co robic???????Ratunku!!!!!!!!!!imię:
Marysia,
dnia: 12.11.2008
1900.
Poniewaz za cholere nie chce przechodzic moj wpis w nowym systemie, wpisuje sie tutaj.Zbyszku, oczywiscie, Greta jest zdrobnieniem Margarety, a Gretka jej spolszczona forma.To imie ma bardzo wiele odmian m.in: Margo, Keta, Greta, Grita nie wspominajac spolszczonych zdrobnien.
Czy mozesz mi wytlumaczyc w jaki sposob wpisac sie do ksiegi na nowej stronie; co znaczy link, co znaczy tlen i w ktore pola co nalezy wpisac?
Przepraszam, ze zawracam Ci glowe, ale jestem w tej materii komletny dyletant.
Pozdrawiam serdecznie.
imię:
goska,
dnia: 09.11.2008
1899.
To znaczy, że można pisać tu i tam??!! I gadanie, że mówienie
o geniuszu Zbyszka w tym względzie jest przesadne i nieadekwatne do sprawy!!!
Pozostająca w nieustannym podziwie - Picha
P.S. Hemingway i zmagania jego bohatera nie wytrzymują próby z autentycznym sukcesem Henryka w tym względzie, sądzę....
imię: picha
,
dnia: 24.10.2008
1898.
To,ze po4-ch dniach Nika wychodzi ze szpitala,to napewno dobry znak,ze bedzie wszystko dobrze.BO BEDZIE!!!!Życze jej tego z całego serca a Tobie Agatko byś sprostała temu wysiłkowi jaki przed Tobą.Trzymam kciuki za Was.Pozdrawiam.imię:
Marysia,
dnia: 17.10.2008
1897.
To moj ciag dalszy. Nika dzisiaj wychodzi ze szpitala. 4 dni po takiej okropnej operacji. Niesamowite. Jest oslabiona, kreci jej sie w glowie. rana jest jeszcze obrzmiala, ale takie maja procedury ot co. No coz bedzie dochodzic do siebie w domu, a ja bede do niej dojezdzac. Trzymajcie kciuki, zeby za 3 tygodnie juz nic u niej nie znalezli. Caluje, sciskam,pozdrawiam.imię:
Agata,
dnia: 17.10.2008
1896.
Dziękuję Wam za ciepłe słowa moi kochani. Tak byłam dziś wreszcie u Dominiki/moja infekcja się prawie skończyła/ No jest mizerniutka, obolala, szyja mocno opuchnieta,sączki,kroplowki, zastrzyki itp. Zawiozlam jej trochę jedzenia, takiego jak lubi. Jest pogodna, uśmiechnięta i pełna dobrych myśli. Ja też mam nadzieje, że na tym się skończy walka z rakiem, ale tak naprawdę wiadomo będzie dopiero za jakieś 3 tygodnie, po zrobieniu scyntygrafii. No i muszą jej trochę poprawić krew, bo jest kiepska - jak u niedożywionego dziecka. Ona przez ostatnie 4 miesiące niewiele jadła, bo się martwiła i napytała sobie dodatkowej biedy. Muszę o nią zadbać i dopilnować posiłkow. Sciskam Was serdecznie i dzieki za wspieranieimię:
Agata,
dnia: 15.10.2008
1895.
Agatko!!! Też jestem myślą z Tobą i wyczekiwałam wieści o Nice. Chciałam pytać dziś, na tym forum, ale pomyślałam, że jesteś
może w szpitalu i nie masz głowy na pisanie.BĘDZIE DOBRZE!!! imię: picha
,
dnia: 14.10.2008
1894.
Agatko!spadl mi kamien z serca.Tak sie cieszę!!!!!Nie mam żadnych watpliwosci,że wszystko dobrze się skończy.Trzymam kciuki.Wszystkiego najlepszego.........imię:
Marysia,
dnia: 14.10.2008
1893.
Agatko!Jest cudnie,a będziie już wkrótce cudownie.Jestem cały czas z Tobą.imię: janina
,
dnia: 14.10.2008
1892.
Agatko!Jest cudnie,a będziie już wkrótce cudownie.Jestem cały czas z Tobą.imię: janina
,
dnia: 14.10.2008
1891.
Kochani, spieszę donieść, że operacja mojej corki przebiegła bez problemów. Już mówi, czyli struny głosowe są w porządku. Narazie jest słabiutka, ale dzis czuje sie znacznie lepiej. Nie mogę pojechać do niej do szpitala, bo złapałam koszmarny katar i nie chcę jej zainfekować. Dalsze badania za jakieś 3 tygodnie.Wtedy zadecydują co dalej- czy nic, czy chemioterapia, czy radioterapia. Mam nadzieje, że NIC. Dziekuję Wam za wsparcie, modlitwę. Sciskam najserdeczniej.imię:
Agata,
dnia: 14.10.2008
1890.
Przepraszam wszystkich którzy nie mogli sie zalogować do księgi gości. (Od wczoraj wieczór do dzisiejszego południa) i pragnę wyjaśnić że to nie moja wina. Księgę gości dzierżawię na innym serwerze i każda przerwa (prawdopodobnie wynikająca z prac porządkujących) objawia się utratą możliwości logowania. W razie takich przypadków bardzo proszę o cierpliwość. Ściskam wszystkich.imię:
zbyszek,
dnia: 14.10.2008
1889.
Za kilka godzin wylatuje do Meksyku gdzie bede podrozowal przez 2 tygodnie.Przy takiej okazji mam zawsze okazje stwierdzic jakze wspaniala sprawa jest ta nasza strona,do ktorej gdy zaczynam tesknic zawsze zagladam i pomaga mi to bardzo.Dzieki ci Zbyszku kolejny raz za ten pomysl.
Pozdrawiamimię:
Henryk,
dnia: 13.10.2008
1888.
Za kilka godzin wylatuje do Meksyku gdzie bede podrozowal przez 2 tygodnie.Przy takiej okazji mam zawsze okazje stwierdzic jakze wspaniala sprawa jest ta nasza strona,do ktorej gdy zaczynam tesknic zawsze zagladam i pomaga mi to bardzo.Dzieki ci Zbyszku kolejny raz za ten pomysl.
Pozdrawiamimię:
Henryk,
dnia: 13.10.2008
1887.
Zbyszku,wrocilismy 3 dni temu i natychmiast odwiedzilam nasza strone, ciekawa wiadomosci od Przyjaciol.
Przypomnialam tez Wieskowi o obietnicy zdobycia namiarow na Pawla.Pamietal oczywiscie o tym i probowal niejednokrotnie skontaktowac sie z nim przez nr. telefonu otrzymany od niego przed laty. Niestety, wydaje sie, ze ten numer jest juz nieaktualny(informacja nagrana przez operatora nie jest zbyt czytelna);Wiesiek nagral sie na sekretarke proszac o kontakt i mam nadzieje, ze wkrotce bedziemy mieli jakas wiadomosc.
Pozdrawiamy serdecznie.imię:
Malgorzata,
dnia: 13.10.2008
1886.
Zbyszku,wrocilismy 3 dni temu i natychmiast odwiedzilam nasza strone, ciekawa wiadomosci od Przyjaciol.
Przypomnialam tez Wieskowi o obietnicy zdobycia namiarow na Pawla.Pamietal oczywiscie o tym i probowal niejednokrotnie skontaktowac sie z nim przez nr. telefonu otrzymany od niego przed laty. Niestety, wydaje sie, ze ten numer jest juz nieaktualny(informacja nagrana przez operatora nie jest zbyt czytelna);Wiesiek nagral sie na sekretarke proszac o kontakt i mam nadzieje, ze wkrotce bedziemy mieli jakas wiadomosc.
Pozdrawiamy serdecznie.imię:
Malgorzata,
dnia: 13.10.2008
1885.
Wszystko Jagusiu będzie dobrze. Jestem pewny. Trzymam za Was i życzę wszystkiego co najlepsze. Buziaczki.imię:
Zbyszek,
dnia: 12.10.2008
1884.
Kochani, wierzę, że leczenie farmakologiczne choć troszke poprawi jakość widzenia Pani Profesor.Heniu,Janeczko-jestescie wielcy!!! Ja z nadzieją i lękiem czekam na kolejne dni. Jutro Nika ma operację.B.trudną. A potem /oby wszystko poszło dobrze/ czekanie na wyrok co dalej. Pomyślcie o niej serdecznie. Sciskam.imię:
Agata,
dnia: 12.10.2008
1883.
Kochani!Miło mi było towarzyszyć p.Profesor w tej "wycieczce",którą zniosła nadzwyczaj dzielnie.Nadal jest w doskonałej kondycji fizycznej jak i intelektualnej.Szkoda tylko ,że nasze nadzeje okazały się płonne. Zbyszku, Adasiu dzięki za uznanie mego wkładu ,ale wydaje mi się niezasłużenie.Sciskam i pozdrawiam serdecznie.imię: janina
,
dnia: 10.10.2008
1882.
No cóż Kochani. Gdzieś w głębi serca miałem nadzieję... Jest mi przykro. Spodziewam się jednak że farmakologiczne leczenie przyniesie choć częściową poprawę. I mimo wszystko podziwiam Panią Profesor za optymizm i pozytywne patrzenie na naszą rzeczywistość. I za samodzielność. Takiego charakteru życzyłbym sobie i Wam wszystkim. Janeczko i Heńku, jeszcze raz dziękuję pięknie. Serdeczności wszystkim. imię:
zbyszek,
dnia: 10.10.2008
1881.
Dziękuję Janeczko ,Henryku.....imię: ADAM
,
dnia: 10.10.2008
1880.
Moi Drodzy - wraz z Jasia zabralismy dzisiaj Pania Profesor do Kliniki Okulistycznej gdzie poddana zostala specjalistycznym badaniom na bardzo nowoczesnej aparaturze,ktore to badanie mialo dac odpowiedz na pytanie czy istnieje sznasa droga operacyjna poprawic wzrok Pani Maciolowskiej. Dlugotrwale badania wykazaly znaczne uszkodzenie narzadow wzroku,ktore niestety nie da sie usunac - rowniez z racji wieku.Pozostaje leczenie farmakologiczne ktore moze czesciowo poprawic widzenie,ale pelnej sprawnosci nie mozna przywrocic.Zrobilismy wszystko co mozliwe ale niestety pelnego sukcesu nie odnieslismy.Spedzilismy jednak wspolnie w trojke przemily dzien - wspomnieniom z czasow szkolnych nie bylo konca.Na koniec Jasia podjela nas w swoim domu -byly pierozki,placki ziemniaczane i kawa.Pani Profesor prosila aby wszystkim Wam przekazac serdeczne pozdrowienia i podziekowania za opieke i przyjazn jaka ja obdarzamy imię:
Henryk,
dnia: 09.10.2008
1879.
Mimo iż miło bardzo upajać się pochlebmnymi sądami (choćby kompletnie niezasłużonymi) radzę moim przyjaciołom aby tak górnolotne stwierdzenia zarezerwowali dla tych, którzy na to zasługują. A korzystanie z różnorodnych guziczków, pstryczków etc. jest w dzisiejszych czasach najoczywistszą oczywistością, co sami z pewnością stwierdzają codziennie. Upojony do granic przytomności pozdrawiam wszystkich i wnoszę o szanowanie słów wielkich.imię:
zbyszek,
dnia: 09.10.2008
1878.
Geniusz Zbyszka polegający na wiedzy o pstryczkach budzi również mój zachwyt....imię:
pichapicha406@tlen.pl,
dnia: 09.10.2008
1877.
Drogi Zbysiu,
Dziekuje Ci bardzo za nacisniecie odpowiedniego pstryczka i przywrocenie dawnej dobrej czytelnosci tekstu. Twoj geniusz polega na tym, ze wiesz ktory pstryczek przycisnac. Heniu, Tobie naleza sie wyrazy najwiekszego uznania za troske i zaangazowanie sie w pomoc Prof Maciolowskiej. Oby jej wzrok po wizycie w Bytomiu ulegl poprawie!
Sciskam wszystkich, Marek.
imię:
Marek,
dnia: 09.10.2008
1876.
Pamiętasz Marku taki wierszyk, bodajże Brzechwy - "Pstryczek elektryczek"
Jest tam między innymi: jak tym pstryczkiem zrobisz pstryk, to się swiatło zrobi w mig.
Więc - pstryk i światło - zgodnie z Twoim życzeniem.
Jutro Heniu jedzie z prof. Maciołowską do kliniki w Bytomiu. Życzę z całego serca by konsultacje dały pozytywne rezultaty. Ściskam wszystkich. imię:
zbyszek,
dnia: 08.10.2008
1875.
Drogi Zbysiu,
Zauwazylem duza zmiane w wystroju naszej strony. Niestety zmiane na gorsze, o tyle, ze bardzo trudno mi jest czytac tekst. Czy moglbys przywrocic poprzedni format? Ciemne litery na bialym/jasnym tle sa o wiele bardziej latwe w czytaniu.
Sciskam, Marek imię:
Marek,
dnia: 08.10.2008
1874.
Właśnie ukończyłem aktualizację naszej galerii. Nowy zestaw zdjęć otrzymałem od Agatki. Dzięki Jagusia. Serdeczności.
P.S.
Gosiu - (jeśli już jesteście w domciu) - przpomnij Wieśkowi o namiarach na Pawła. Pozdrawiam.imię:
zbyszek,
dnia: 03.10.2008
1873.
Agatko!przyznam,że nie takiej wiadomości oczekiwalam.Przykro mi bardzo,bardzo!!!Moja sasiadka choruje na to samo chyba z 10 lat,a moze więcej.Wspominam o tym,żeby Cię pocieszyc,chociaz trochę i uświadomic,że ta diagnoza to nie wyrok.Będzie dobrze,trzymam kciuki....imię:
Marysia,
dnia: 02.10.2008
1872.
Agatko!przyznam,że nie takiej wiadomości oczekiwalam.Przykro mi bardzo,bardzo!!!Moja sasiadka choruje na to samo chyba z 10 lat,a moze więcej.Wspominam o tym,żeby Cię pocieszyc,chociaz trochę i uświadomic,że ta diagnoza to nie wyrok.Będzie dobrze,trzymam kciuki....imię:
Marysia,
dnia: 02.10.2008
1871.
Kochani, wieści moje są najgorsze. Niestety jest rak w tarczycy i przerzuty na węzły chłonne.Operacja jest nie do uniknięcia. Teraz tylko pytanie kiedy i oby z dobrym skutkiem. Starałam się wierzyć, że to nie to, ale niestety na nic były moje nadzieje. Heniu jesteś wielki!!!Pozdrawiam WSZYSTKICHimię:
Agata,
dnia: 01.10.2008
1870.
Moi drodzy. Tym razem bez zwłoki zamieściłem fotki ze spotkania u Pani Profesor które przesłał mi Heniu. Jeśli ktoś miałby jeszcze jakoweś, to chętnie dokleję. To jedna sprawa. Druga to niezwykła wdzięczność za serce i gest ze strony naszego "wodza". Heniu, jesteś wielki. To mój podziw i uznanie. W wydatkach oczywiście będę partycypował. A na razie trzymam kciuki za powodzenie i życzę Pani Profesor by wizyta w klinice choć trochę poprawiła stan Jej wzroku. Jeszcze raz Heńku serdecznie dzięki. Ściskam!!!imię:
zbyszek,
dnia: 30.09.2008
1869.
Wlasnie rozmawialem z P.Maciolowska i umowilem sie z nia na wyjazd do specjalistycznej kliniki okulistycznej w przyszly czwartek.Jest to klinika z miedzynarodowym personelem ktora dokonuje istnych cudow w zakresie przywracania widzenia .Mam nadzieje ze moze i pomoga naszej PaniProfesor.Ona tak cierpi przez te ulomnosc -poprobujemy.Trzymajcie za powodzenie tej akcji.imię:
Henryk,
dnia: 30.09.2008
1868.
Moi kochani, a ja dopiero przed godziną zjechałam do Warszawy /jest 22.17/ Pociąg jak za dawnych czsow miał spore spóźnienie. Jestem naładowana dobrą energią od Was wszystkich i bardzo szczęśliwa, że moglam Was spotkać. Janeczko jeszcze raz dziękuję za odwiezienie mnie do Szczyrku. Całuje Was wszystkich. Odezwę się po wtorku jak będą wyniki biopsji Nikiimię:
Agata,
dnia: 28.09.2008
1867.
Kochani!Chcę podziekować wszystkim Obecnym,że nie zawiedli i przekazać także podziękowania od naszej p.Profesor.Jestem wlasnie po rozmowie z Nią nadal jest pod wrażeniem ibardzo, bardzo wzruszona.Pozdrawiam serdecznie.imię: janina
,
dnia: 28.09.2008
1866.
Kochani -zwracam sie do tych ktorzy nie mogli uczestniczyc w naszm spotkaniu.Bylo przesympatycznie.Spedzilismy w mieszkaniu Pani Profesor mile chwile pelne wspomnien sprzed 45 lat kiedy to stawalismy sie dojrzali.Stol byl pelen wspanialych wypiekow wykonanych przez nasze kolezanki oraz wspanialy torcik dziela nasze Pani Profesor.Po zakonczonym spotkaniu postanowilismy spedzic jeszcze kilka chwil wspolnie i wyladowalismy w sympatycznej restauracji Pod Jemiola gdzie spedzilismy podjadajac i popijajac reszte wieczoru.Tym wiec spotkaniem zakonczylismy tegoroczne obchody 45 lecia naszej matury.imię:
Henryk,
dnia: 28.09.2008
1865.
Heniu, ja będę w Bielsku około 12,30, galopkiem pędzę do Szczyrku, zostawiam różne rzeczy, które tam wiozę, łapię cos w locie w zęby i jadę do Bielska, ale narazie nie mam zielonego pojęcia o której wyląduję z powrotem w Bielsku. Wiem tylko, że Janeczka odbiera Krysię z dworca PKS o 15.50, więc żeby nie sprawiać problemów postaram się dojechać na tę godzinę w okolice dworca. A poza tym będę z wami w kontakcie telefonicznym. Do zobaczenia. Całuski imię:
Agata,
dnia: 26.09.2008
1864.
Agatko o ktorej przyjedziesz do Bielska - moge cie zabrac tylko gdzie i kiedy?Spotykamy sie pod Stara Szkola o 15.30 i stamtad jedziemy do P.Profesor.Czekam na informacjeimię:
Henryk,
dnia: 26.09.2008
1863.
Janeczko. Dzięki za miłe słowa. A co z kontaktem na Mariana Markiela? Domyślam się że nic?
Ściskam wszystkich.imię:
zbyszek,
dnia: 24.09.2008
1862.
Kochani jednak się wybieram na spotkanie z Wami. Już nawet kupiłam bilet, ale dojadę dopiero w sobotę, więc będę prosić kogoś z Was o zgarnięcie mnie z jakiegoś miejsca w Bielsku. Narazie wszystkich serdecznie ściskam. imię:
Agata,
dnia: 24.09.2008
1861.
Zbyszku!Nam również będzie brakowało Ciebie na naszym spotkaniu,będziemy Cię miło i serdecznie wspominać , przecież jesteś jedną z najważniejszych osób w tym gronie.Pozdrawiam serdecznie.JKimię: janina
,
dnia: 24.09.2008
1860.
Kochani. Ogromnie zazdroszczę Wam nadchodzącego spotkania. Niewątpliwie będę z Wami myślami. Przy okazji mam prośbę o dokumentację fotograficzną z tej "imprezki", a potem przesłanie mi zdjęć na znany wszystkim adres. Ściskam bardzo mocno i życzę uroczego spotkania.imię:
zbyszek,
dnia: 24.09.2008
1859.
Wlasnie skonczylem telefoniczna rozmowe z Jasia.Nasze spotkanie 27 wrzesnia zapowiada sie dosc licznie.Pani Maciolowska jest bardzo uradowana ze ja odwiedzimy w 45 lat po zdaniu matury.Jasia -jak zwykle bardzo zaradna - pouzgadniala z Nia sprawy gospodarcze w taki sposob aby nie obciazac nasz kochana Pania zadnymi obowiazkami.Przypominam - spotykamy sie o 15.30 pod Stara Szkola is stamtad jedziemy do Pani Maciolowskiej.Czesc gastronomiczna ograniczamy tylko do ciast,kawy i winka.
Zapraszam jeszcze raz wszystkichimię:
Henryk,
dnia: 17.09.2008