Strona jest odzwierciedleniem moje osobowości. Będąc więc o mnie stwarza wrazenie jakby dla mnie. Co do gifów które nie są aż tak wielkie i migotliwe oraz kolorów, według Ciebie zbyt krzykliwych, to zdania są podzielone. Byłem na twojej stronie i stwierdzam że wolisz mroczmność. Wierszach uwydatbiasz paradoksalność świata kótry postrzegasz. I tak trzymać. W twrczości najnudniejsza jest monotonność stadardów.
Ogolnie polecalabym troszke umilic uzytkownikom bladzenie po stronie, kolory sa strasznie krzykliwe i nadmiar migajacych pierdulek nie cieszy oka stalych i przypadkowych bywalcow. Proponuje stonowac kolory i zamiast migajacych gifow wstawic male graficzki ;] Oczywiscie to tylko rada, przypuszczam, ze ta strona powstala bardziej dla Pana niz dla innych ;] i bedzie tak wygladac, jak Pan chce :D
Pozdrawiam
imię: PiSi dnia: 22.01.2008
Wpadłęm na chwilę do Twojej witryny Karino. Jest niezła. Przyznam się że niej estm zagorzałym czytelnikiem literatury, jednakże lubię czytać wiersze innych. Stanoowią dla mnie inspirację.
Witam, bo Pan fajne te wiersze niektore ma :D w sumie wiekszosc mi sie podoba :) Te rymy i ten humor :D ja tak nie potrafie ;)
pozdrawiam cieplo ;)
imię: PiSi dnia: 18.01.2008
Kontynuacja poprzedniego ..............
W każdym razie skoro (niezależnie od sympatii) musieliśmy siedzieć w klasie zamiast milej spędzać czas, to warto by ten czas nie był zmarnowany. Czyli by uczniowie coś się nauczyli. Pozdrawiam
imię: PiSi dnia: 18.01.2008
gg: 1111115
Witam. W kwestii miłości do uczniów to lepiej nie rozwijać tematu, bo Kiszczakowcy gotowi sobie to nadinterpretowywać. Z tego powodu odszedłem ze szkolnictwa. Moja życzliwość była opatrznie rozumiana. I miałem dosyć insynuacji oraz nakłaniania uczniów do składania fałszywych oświadczeń prze jednego z inspektorów Kuratorium Oświaty. Jak się potem okazało był etatowym pracownikiem Służb Bespieczeństwa oddelegowanym do wyczyszczenia środowiska nauczycielskiego z sympatyków Solidarności. Ale to zupełnie inna bajka. Miło wspominam czas uczenia w Tarnobrzegu. W klasach humanistycznych uczenie miało szczególny charakter, gdyż jedynym celem było przygotowanie Was do matury. W konsekwencji minimum odpowiedzialności za wyniki nauczania. Dwój aż tyle nie było. A wielu absolwentów zdając na studia dziwiło się, że ich rówieśnicy nie znają elementarnych pojęć z logiki. W każdym razie skoro (niezależnie od sympatii) musieliśmy siedzieć w klasie zamiast milej spędzać czas, to warto by ten czas nie b
witam pana profesora.co prawda, byłpan nim krótko, i chyba bez specjalnej miości do nas niespecjalnie kochających matematykę humanistek,i zapisał sie pan w pamięci jako szalony matematyk (jedna reką pisał szybko na tablicy, a drugą już mazał to co wcześniej zapisał, bo brakowało miejsca na dalsze zapiski), ale za to jak przyniósł gitarę na dzień kobiet, czy z jakiejś tam moze innej okazji, to już było weselej i dwój z matmy mniej.Bardzo się cieszę,że znalazłam pana na stonach netu, co prawda, nigdy nie myślałam, że matematyk pojdzie w kierunku poezji (ale kto odgadnie co w duszy zagra i kiedy), o sobie też nigdy nie pomyślałam, ze z profilu humanistycznego pojdę w kierunku pana siostry matematyki, a blizej systemu zero jedynkowego i komputerów i interfejsów.Tak to się jakoś w życiu ze sobą przeplata. Poezja pana te i aforyzmy tez dające do myślenia. Coś sie w życiu wydarzyło (chyba?)poteżnego i niekoniecznie tego miłego. ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Bardzo mnie zastanawia ten
Pozdrawiam serdecznie Panie profesorze
Reprezentuję klasę pani prof. Fijałkowskiej (profil humanistyczny - orka po ugorze). Ale za to jakie wspomnienia.
Gratuluję pomysłu.
Anita
Pozdrawiam mojego ulubionego Pana Profesora, cieszę się że robi Pan to: "co w duszy grało".Ja jako Pana uczennica bardziej niż matematykę pamiętam mojego psora z gitarą, a kiedy słyszę piosenkę "...studenty,studenty, to my..." zawsze mile Pana wspominam.Życzę sukcesów !
Z wyrazami szacunku Ala
Dziękuję za zainteresowanie. Jestem twórcą. Wykonawstwo zostawiam innym
imię: Dawid dnia: 11.10.2007
Masz fajne teksty i muzykę ale słabiutko śpiewasz, popracuj nad tym
imię: PiSi dnia: 02.07.2007
Dziękuję
imię: ela dnia: 01.07.2007
Podziwiam Pana za to, że ma Pan swoją pasję i robi Pan to co lubi. I oby tak dalej. Bo jeśli coś sprawia przyjemność samemu sobie a w dodatku i innym to jest najlepszy powód, żeby robić to dalej. A wszystkim nie musi się podobać, bo byłoby nudno. Pozdrawiam
imię: PiSi dnia: 12.01.2007
Polecam moją metodę. Jak coś i nie odpowiada to się tym nie zajmuję. A póki co, to jest kilka osób którym moja twórczość i wykonanie odpowiada.
imię: czin czin dnia: 12.01.2007
Dykcje ma Pan fatalną, teksty banalne i z lekka kiczowate a linia melodyczna jaką Pan oferuje też nie zachwyca. Ogólnie nie przypadła mi gustu Pańska twórczość, powiem więcej to raczej piosenka kabaretowa, pastisz piosenki aktorskie, niestety jak mniemam nie z taką myślą jest do istnienia powoływana(owa twórczość rzecz jasna).
imię: PiCha dnia: 17.12.2006
A ja dorzucę jeszcze taki:
Nie oczekuj by inni Cię zrozumieli jeśli sam się nie rozumiesz
Dodaję do aforyzmów -Pierwszy Lemat Andrzeja T.:
"Jeżeli nie potrafisz sobie pomóc to PRZYNAJMNIEJ POMAGAJ INNYM". :)
Przyjmij go z dedykacją dla Ciebie Piotrze